Przejdź do treści

On słucha lud się podli

Przemijanie
posadziłem drzewo spłodziłem syna świat na mnie się wypina co takiego uczyniłem złego pytam Boga który słucha gdzieś daleko na wysokościach czas wypełnia puste miejsca krok do wieczności krok do gniewu płonie świeczka wmawiają że źle się prowadzę chcę żyć zgodnie z zasadą palcem na mnie wskazuje czas dłuży się dzień jestem cieniem drzewo życia rozwija się we mnie syn odpłynie z portu zostaną wspomnienia i ta niedopita wódka kawałek śledzia bóg słucha a lud podły gorszym się staje
67 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie