Przejdź do treści

pejzaż jakby inny

O życiu
idę nietrzeźwym krokiem droga prowadzi donikąd łykam z butelki krople trochę wina wystarczy by zapomnieć o istnieniu każdy dzień taki sam wychodzę z siebie wychodzę z ram pod sklepem pejzaż jak z żurnala kilku żuli bełkocą nietrzeźwy nie jestem inny obsikane nogawki świadczą o dawce napojów wyskokowych wlewam w siebie mówią że wolność zniewolony otrząsnąłem się w porę porzuciłem precz mamonę nie piję tak jak lubiłem
70 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 13 lat temu
też kiedyś w biegu piłam prosto z gwinta bo strasznie zmarzłyśmy nogi nam odpadały a żule jak to żule nie miły widok mają ale są bardzo grzeczni wręcz przeciwnie niż ci co są na poziomie w:)
ryty 13 lat temu
junacy do pracy, a chłopacy pod skle;p ;p

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie