pierwszy płacz

O życiu
narodziłem się jak nieoszlifowany
diament
czysta kartka nie zapisana
całkiem nowy inny
ze zdrowym oddechem

chwilą płaczu
każdy rodząc się wita życie płaczem

potem szlifują uczą od nowa
w głowach nabijają jak list w butelkę

witam poranki
z mlekiem w ustach
gdzieś zostało by ssać na zdrowie

gdy myśli krążą
jak orły nad przepaścią
stoję
nie skoczę pogrzeb zbyt drogi
nie robiąc kłopotu
odchodzę w ciszę pokoju

robię kilka kroków w nowym roku
łyk szampana smakuję
jak życie wybucha
bąbelki jak świeży powiew oceanu
w duszy lekko krąż chwile niczym motyle

przecież jestem duży
kartka
zapisana porwie ją czas
podrze na oczach tłumów
na waszych oczach zapłakanych
1 2
1 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 12 lat temu
już tytuł mnie dobił
jaropasztii 12 lat temu
mnie też .pozdro
18 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie