Przejdź do treści
piszę wiersze mimo że serc nienawidzi świat idę w tłum świadomy Sodomy I Gomory betonowe szare skupiska masowej drogi egzystencja trudnego bytu poeta zawsze jest tym gorszym gościem wiele rozumie nie ulega mimo manipulacji zawsze obserwuje widzi analizuje zdanie ma na końcu języka rzeczywistość miesza się z astralem słowa na papierze budują w logiczną całość nie jest poważny kocha kobiety od miłości dzielą go szary sweter i wytarte spodnie twoja bluzka pęka gdy dotykiem przesuwa ciepłą dłoń nabrzmiałe szczęście bańka pęka nie pozostawia suchej nitki wybacza najważniejsza miłość i oddanie sprawie kocha ludzi nie gra w karty pije ćwiartkę zawsze w piątki nikogo nie zostawi na balkonie pali wznosi modlitwy do Najwyższego On go słucha wierzysz kochajcie ludzi odchodzą cudem się rodzą cieszy dzień jak ryby tlen na dnie nie daj się powstań napisz rym zmieniaj siebie zmieniaj świat
68 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

I
iron1 10 lat temu
Szukając śladów zostawiamy ślad.....i tak zadeptujemy ten Świat...całe szczęście że poeta ma skrzydła....

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie