Przejdź do treści

pokonać siebie

Melancholia
gdy już pokonam wszystkie przeszkody wiatr osuszy z policzków łzy stanę nad krawędzią rozprostuję ramiona jak ptak poszybuję w przestworza niebo woła posłuchaj cichy szept dobro co w sercu kryję jest ziarnem pokarmem duszy nie jest ciemność czym mnie jeszcze zaskoczysz sprawiam ci przyjemność zostań tą jedną na zielone pastwiskach pójdziemy wolno w swój wymarzony świat niczym anioły zielenią utuleni uśniemy pod drzewem kocham cie jak miód na chlebie popity szklanką mleka
66 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 12 lat temu
tak się nam zdaje,iż ciemność przed kroczy,jak nocą śpiewa ptak,zawsze jasnością pod powieką jest,ten co bardzo kocha,
jak owcza wełna nagie ciało gryzie,tak ty słodko całujesz,tylko motylice w oczy wpadają,w zyciu słowa sa jak oczy,niektórym motylice w nie wpadają,dlatego mają je podpuchnięte na których obrzęk powstaje jak w sercu któremu mieta pomoże czy rumianek a na chlebie miód popity ciepłym mlekiem nawet bawarką w:)))::)
Helen 12 lat temu
O ho ho na słodko:)))) fajnee wyznanie na końcu:)))

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie