Przejdź do treści

skończony

O życiu
znudzony w zamyśleniu nie pamiętam o trzeźwieniu wyczuwam kłamstwa w powietrzu jeszcze kilka razy zmoczę i powiozą tam gdzie moje miejsce w izolacji w odosobnieniu by nie myśleć połykać tabletki wdychać świeże słowa trochę się skomplikowało nie utrzymam tego szkieletu kruchego życia cięty język jak żyleta tnę wszystko co pod ręką nie ma gdzie uciekać w strachu zasypiać budzić się w lękach palce drżą jak powieki na zimnie łzy kto cię zapamięta niepotrzebny zapomniany w nędzy duchowej w poniżeniu chowam głowę w cieniu skończony zamykam rozdział dobroci wszyscy jesteśmy winni
58 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie