Przejdź do treści

spokojny sen

O szczęściu
nie jestem głuchy na prośby ból świadomości istnienia utkwił jak cierń w głowie uwierają wspomnienia w duszy piekło teraz jestem blisko ciepła dłoni przynoszę w garści okruchy miłości tylko powiedz mi że na zawsze wyprostuję myśli na kowadle życia oddech ciężki ale miarowy wytrzymać się da wyobraziłem sobie kilka chwil jak motyle wśród kwiatów dnia nie pozwól tęsknić samotnej nocy daj kroplę nadziei uspokoję pragnienia
60 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie