Przejdź do treści
Czytanie

wieści od Pandory

Świat
dzień każdy zmęczę chore ciało wybroczone sine dusza nie boli gdy cierpi umieram każdą samotną chwilą za dużo całkiem sporo zło płonie zachwycone osłabiony człowiek tonie niepotrzebne słowa wzniosłe płonie wieś miasto gniję umieram każdą sekundą ktoś wielki włączył zegar wskazówki kręcą w przeciwną drogę czterech stron świata podążam ze spuszczonym wzrokiem mniej mnie z każdym rokiem papierosy alkohol zniewalają po co te uciechy znieczulenie na kilka sekund wszechświat krąży rozciągła ramiona czarna dziura na dnie kosmosu piekło pójdę tam gdy będzie odrobinę lepiej gorycz by dostać się do nieba mam dziką kartę teraz wegetacja gdy zapuka do życia bram zamknięta puszka zamknięte usta odejdą pragnienia i nawyki wolniej popłynie czas wzbudzi świtem puls zdrowej ziemi przeminie ból dziecka krzyk
69 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie