Przejdź do treści

wychodne balkonowe oczy na świat

O sobie
na balkonie relaksuje dłonie skręt na wardze dymi ze spokojem oczy wpatrzone w zieloną ścianę lasu brzozy buki dęby chwieją grzywy wśród aut hałasu asfaltowy dywan nikt o mnie nic dobrego nie powie ograniczone pustosłowie pustogłowie blokersi pija piwo w klatce muza na smartphonie patrzą gapia plota za plotą wyrapia oczy życie ucieka jak woda między palcami nadstawiam ucha świat mnie nie słucha nie mówi napisze coś jeszcze nie dzisiaj a jutro mam czas niektórzy mówią że nie dużo oby się mylili tyle lat bez szans a może jednak
53 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Ostatnia strofa pogubiła się zupełnie.

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie