Przejdź do treści

zaufanie

Smutne
pragnę pić zlizuję zroszone ściany ugięte nogi nie pozwalają wstać padam wokół strzykawki ostatni strzał na głodzie zapadam w sen obdarty z życia nakryty wstydem ulica kocha synów co śnią nie widząc prawdy przechodnie wyciągam dłonie żebrząc o śniadania kęs pogodzony z losem mówię że jest dobrze nigdy gorzej na antypodach wchodzę z trudem po schodach życie pominęło mnie po drodze zdradziłem rodziców zabijając siebie Boże ufam Tobie
64 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 7 lat temu
poczułam się jakbym w kamieniołomach była albo tęczowej jaskini
do której łatwo było wejść lecz trudno wyjść,pot po ścianach spływa
krystaliczny a mnie się tak chce pić,językiem krople łapię,ścian nie dotykając
przez ropę odkrywam i choć z życia obdarty zycie nikogo nie pominie
i choć rodziców zdradziłem,dzięki ufności Bogu jeszcze się im odwdzięczę w:)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie