Przejdź do treści
Czytanie

zawsze odchodzisz nocą

Tęsknota
zmierzchem moich powiek łza samotnie płynie po powierzchni przy sobie ręce słowa utkane zamarły w piersiach zagryzam lekko usta milczą do powiedzenia wiele nie doczekanie odpowiedzi wolnością się cieszą myśli w krajobrazie wyobraźni dlaczego pytam siebie stał się dzień obrazem koszmarnej nocy ciemnej odeszłaś bo kto by chciał mnie czytać wiersz wirem w głowie tłoczy serce wiadomości było nas więcej na dłoni ogień wspomnień podam rękę gdy tonąc w życiu wezwiesz po imieniu przybędę
63 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

53 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie