Przejdź do treści
Czytanie

zima pojawia się i znika

Od siebie
za szybą biało drzewa oblepione śniegiem Mikołaj woła -tato weź mnie na sanki, -nie bądź marudą! zbieramy się szybko dziecku nie odmówisz biało wszędzie zima okazała, chwile mijają przyjemnie ciągnę sanki buty wilgotne od mokrego śniegu szalone zjazdy z górki na pazurki rzucamy się śnieżkami walka nierówna ulepiony bałwan szkoda , że tak szybko się stopi od poniedziałku odwilż w marcu utopimy Marzannę globalne ocieplenie świat się zmienia nawet na fejsie
73 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

41 online · Taanatos

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie