Przejdź do treści
Czytanie

zima pojawia się i znika

Od siebie
za szybą biało drzewa oblepione śniegiem Mikołaj woła -tato weź mnie na sanki, -nie bądź marudą! zbieramy się szybko dziecku nie odmówisz biało wszędzie zima okazała, chwile mijają przyjemnie ciągnę sanki buty wilgotne od mokrego śniegu szalone zjazdy z górki na pazurki rzucamy się śnieżkami walka nierówna ulepiony bałwan szkoda , że tak szybko się stopi od poniedziałku odwilż w marcu utopimy Marzannę globalne ocieplenie świat się zmienia nawet na fejsie
65 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

24 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie