Przejdź do treści

żona

O sobie
czas ucieka biegnę z nim na skroniach po drodze szron się osadza czeka wytrwała jak skała w sercu dynamit rozsadzam uśmiechem winorośl zaplata dłonie na ramionach wydaje owoc obfity pełen życia ona jest filarem diamentem fundamentem wmurowanym kamieniem węgielnym oddam jej wszystko całego siebie i więcej wybacza gorsze dni które nie omijały szaleństwem kochać się w niej mieć małe niebo na Ziemi
67 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

masz wielkie szczęście jaropasztii. Być może obok wielu nieszczęść i smutków ale jest zawsze z tobą ;)
iśka 7 lat temu
Bardzo przyjemny klimat wiersza ze smakiem poezji o żonie i gamą ciepłych uczuć:)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie