Przejdź do treści
Czytanie

Nocą...

przyszła niespdziewnie
w zapachu tajemnym
zaczeła wrzeszczeć
az oczy podniosłam
(co jest?)
ogniem płonęła
bardzo zła darła sie
i uderzała ze wsząd mocniej
i silniej az ogniem ziajała
jak smoczyca paszczę otwierała
(chciala połknąć mnie)
płomień czerwony przeszywał
kolor halogenowy trwożyl
ze strachu cialo struchlało
jak skały uderzane falami
podczas sztormu
Boze!
uchroń od bramy piekielnej...

...odsuń tą burzę
47 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

126 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie