Potrzebna jak powietrze
Zaczyna Cię brakować dusze się
W moich oczach zagnierzdza się panika
Choć płuca pracują coraz prędzej ,
Zabiegana krew desperatka dociera wszędzie z pustymi rekami.
Umieram ,patrzysz w moje oczy widzę piekło przegrańca
próbuje zachować spokój zszokowane ciało płaczę ale nie zamierza się podporządkować Chwila życia.
Przewracam się.
Panikę zakryta powiekami zasypia
Dobry Bóg podaje mi rękę ,zgwałcone przeznaczenie ustępuje mocnemu szarpnięciu delikatnej dłoni przytulasz mnie diabeł przegrał pragnął mnie przytulić
W moich oczach zagnierzdza się panika
Choć płuca pracują coraz prędzej ,
Zabiegana krew desperatka dociera wszędzie z pustymi rekami.
Umieram ,patrzysz w moje oczy widzę piekło przegrańca
próbuje zachować spokój zszokowane ciało płaczę ale nie zamierza się podporządkować Chwila życia.
Przewracam się.
Panikę zakryta powiekami zasypia
Dobry Bóg podaje mi rękę ,zgwałcone przeznaczenie ustępuje mocnemu szarpnięciu delikatnej dłoni przytulasz mnie diabeł przegrał pragnął mnie przytulić
0
0
14 odsłon