Gość
Przychodzi nie puka
Zwykle ciemnym wieczorem
usiada obok szepcze do ucha
przygnębiające rzeczy same
rośnie dumnie tak szybko jak ja maleje
wypełnia cały pokój
szparami w drzwiach uciekają w panice resztki szczęścia
ostatnich czasów mam ochotne uciec z nimi, ale nie
Musze zostać z moją depresja już mnie przybiła dziwnym gwoździem
przyniosła go z piekła już ja wiem kto jej go podarował
Zwykle ciemnym wieczorem
usiada obok szepcze do ucha
przygnębiające rzeczy same
rośnie dumnie tak szybko jak ja maleje
wypełnia cały pokój
szparami w drzwiach uciekają w panice resztki szczęścia
ostatnich czasów mam ochotne uciec z nimi, ale nie
Musze zostać z moją depresja już mnie przybiła dziwnym gwoździem
przyniosła go z piekła już ja wiem kto jej go podarował
0
0
7 odsłon