Gość

Przychodzi nie puka

Zwykle ciemnym wieczorem

usiada obok szepcze do ucha

przygnębiające rzeczy same

rośnie dumnie tak szybko jak ja maleje

wypełnia cały pokój

szparami w drzwiach uciekają w panice resztki szczęścia

ostatnich czasów mam ochotne uciec z nimi, ale nie

Musze zostać z moją depresja już mnie przybiła dziwnym gwoździem

przyniosła go z piekła już ja wiem kto jej go podarował
0 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

9 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie