Przejdź do treści
Czytanie

Z podróży

O śmierci
Przewrócone puste krzesło połamało cztery nogi Duszność ściska cię za gardło, oczy śledzą wzór podłogi Pajak biegnie już do kąta, komar bzyka gdzieś nad głową Drzwi zamknięte, usta milczą, nie pozwolą płynąć słowom Zimne ręce, drętwe palce i powoli mgła nadchodzi Przed oczami całe życie już przepływa Styks na łodzi Wtem, zgrzyt jakiś kończy ciszę, kosa kamień ugodziła, chwytasz koło ratunkowe Wracaj do mnie - szepcze miła
58 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie