Granica
Na marne wzywam wiatry
Przy granicy nienawiści stoi ktoś nadto uparty
Na marne trudzę swe zmysły
Protoplasta nienawiści jest ode mnie szybszy
Piach leży na kresce białej
Tej kreski nie widać między wiatrem a tornadem
Uparty jam świat niebieski
Który nie widzi już białej ani żadnej kreski
Wydrapuję się z wnętrza ludzkiej Ziemi
Nie znalazłem tam czystej bieli
Czarny kruk uniósł się nad białe niebo
Jest już ciemno
Przy granicy nienawiści stoi ktoś nadto uparty
Na marne trudzę swe zmysły
Protoplasta nienawiści jest ode mnie szybszy
Piach leży na kresce białej
Tej kreski nie widać między wiatrem a tornadem
Uparty jam świat niebieski
Który nie widzi już białej ani żadnej kreski
Wydrapuję się z wnętrza ludzkiej Ziemi
Nie znalazłem tam czystej bieli
Czarny kruk uniósł się nad białe niebo
Jest już ciemno
0
2
1 odsłon