uczta dla oczu
bierzesz nóż do cięcia wołowiny
i kroisz me ciało w podłużne pasy
rozłupując tasakiem kości nie czujesz winy
upodabniasz się przecież tylko do masy
językiem wodzisz po krwawym ostrzu noża
jakże współgrają te dwa metaliczne posmaki
barwa krwi jednak nie jest barwą morza
widać w niej czerwone gniewne maki
i kroisz me ciało w podłużne pasy
rozłupując tasakiem kości nie czujesz winy
upodabniasz się przecież tylko do masy
językiem wodzisz po krwawym ostrzu noża
jakże współgrają te dwa metaliczne posmaki
barwa krwi jednak nie jest barwą morza
widać w niej czerwone gniewne maki
0
0
9 odsłon