Przejdź do treści

Błazny.

Pochichotać by się chciało,
Gdyby błazna w Sejmie miało.
Wiedziałby co w nim piszczy,
Czy to, tamto, mu się ziści.

Dziś mieć błazna nie wypada,
Urzędników maskarada.
Żartobliwa sama w sobie,
Stawia urząd ich na głowie.

Świat klakierów w własnym sosie,
Zdecydował o ich losie.
I na bazie maskarady,
Inne błaznów dziś układy.

Orientacje pro unijne,
Wykształcenie zaś partyjne.
Narodowość obojniaka,
Kurzejowa opcja, ptaka.

Ą, Ę w gębie, słoma w butach.
Myśl Lenina i Bieruta.
Cechy częściej miewa osła.
Rzadziej, posłannictwo posła.

Błaznem nazwać, wielka szkoda.
Nic nie ujmie, więcej doda.
Jaki umysł, takie prądy,
Jaki poseł, takie rządy.

Józef Bieniecki
33 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

27 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie