Funiek
Kotek psotek ma ochotę,
Pobyć dzisiaj psem nie kotem.
Przekamarza się we figlach,
Pewnie w końcu się doigra.
Rex jak szczeniak poszedł na to,
Wypinając pierś kudłatą.
Szczerzy zęby pokojowo,
Łapę trzyma tuż nad głową.
Kłapnął pyskiem,Funiek łapa,
Myśli ogon,to atrapa.
W lewo w prawo,wężem gnie się,
Wietrzy wyższość w interesie.
Kłapnął Reksio w kłąb futerka,
Funiek gniewny, w stronę zerka.
Pazur-nosek, był w robocie
W tą z powrotem,,już po kocie.
Blisko było, ten do bramy,
Rex ujada sflustrowany.
Kota nie ma,ból pozostał,
W przebiegłości mu nie sprostał.
Ból świdruje,do roboty.
Wezmę za was ja się koty.
Jak Fuńkowi nie dam radę,
Skutecznie zajmę się sąsiadem.
Józef Bieniecki
Pobyć dzisiaj psem nie kotem.
Przekamarza się we figlach,
Pewnie w końcu się doigra.
Rex jak szczeniak poszedł na to,
Wypinając pierś kudłatą.
Szczerzy zęby pokojowo,
Łapę trzyma tuż nad głową.
Kłapnął pyskiem,Funiek łapa,
Myśli ogon,to atrapa.
W lewo w prawo,wężem gnie się,
Wietrzy wyższość w interesie.
Kłapnął Reksio w kłąb futerka,
Funiek gniewny, w stronę zerka.
Pazur-nosek, był w robocie
W tą z powrotem,,już po kocie.
Blisko było, ten do bramy,
Rex ujada sflustrowany.
Kota nie ma,ból pozostał,
W przebiegłości mu nie sprostał.
Ból świdruje,do roboty.
Wezmę za was ja się koty.
Jak Fuńkowi nie dam radę,
Skutecznie zajmę się sąsiadem.
Józef Bieniecki
0
0
7 odsłon