Funiek

Kotek psotek ma ochotę,

Pobyć dzisiaj psem nie kotem.

Przekamarza się we figlach,

Pewnie w końcu się doigra.



Rex jak szczeniak poszedł na to,

Wypinając pierś kudłatą.

Szczerzy zęby pokojowo,

Łapę trzyma tuż nad głową.



Kłapnął pyskiem,Funiek łapa,

Myśli ogon,to atrapa.

W lewo w prawo,wężem gnie się,

Wietrzy wyższość w interesie.



Kłapnął Reksio w kłąb futerka,

Funiek gniewny, w stronę zerka.

Pazur-nosek, był w robocie

W tą z powrotem,,już po kocie.



Blisko było, ten do bramy,

Rex ujada sflustrowany.

Kota nie ma,ból pozostał,

W przebiegłości mu nie sprostał.



Ból świdruje,do roboty.

Wezmę za was ja się koty.

Jak Fuńkowi nie dam radę,

Skutecznie zajmę się sąsiadem.



Józef Bieniecki
0 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

34 online · Zuzik
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie