Przejdź do treści

Gdy zapomnę...

Gdy rysów twej twarzy zapomnę,
A pustka zasmuci nasz dom.
Zapatrzę się w niebo ogromne,
Z modlitwą, by zgasił mnie grom.

Wsłuchany tej nocy w cykady,
Słowika poszukam gdzie śpiew.
Lub żabek kumkania-biesiady,
Spokojnej symfonii wśród drzew.

I nieba popłynę chmurami,
A skrzydeł pożyczy mi noc.
Do ciebie pomiędzy gwiazdami,
Nadziei -bo wiary to moc.

Uzbieram ci gwiazdek naręcze,
Z miłością ułożę u stóp.
Przypomnę te czasy dziewczęce,
Zapomnę gdzie nocy twój grób.

I z ciszą tej nocy powrócę,
A smutek gdzieś pryśnie i żal.
Rozłąkę w niepamięć odrzucę,
Do ciebie poszybuję w dal.

Niech i tak kochana zostanie,
Powracam co nocy we śnie.
Skracając rozłąkę ,rozstanie,
Zbliżamy spotkania me dnie.

Józef Bieniecki
34 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

62 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie