Przejdź do treści

Nędza.

Szła przez pola i wioski,
Nędza z biedą -pod depo.
Ze zdumieniem patrzyły,
Jak po dupie je klepią.

Mimo trudu i znoju,
Tutaj życie swe pędzą.
Z dozą wiary,pokoju,
Poszturchują się z nędzą.

Niedostatek choć wielki,
Ani pracy za grosik.
Coś z niczego ukręcą,
Choć z niczego jest cosik.

Lata litej niewoli,
Szły ze śmiercią w zakłady.
Iż niewola wykończy,
Nędza wszystkim da rady.

Ludzie ino okrzepli.
Za nos pamięć nas wodzi.
Obok nędzy przechodzą,
Jakby ich nie obchodzi.

Póki dupę wystawiasz,
Będziesz dalej klepana.
W końcu tobą się znudzą,
Nim obudzisz się z rana.

Na nadziei kieracie,
Choć odległym o milę.
Wmontowują fachowcy,
Już perpetum-mobile.

Józef Bieniecki
33 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie