Przejdź do treści

Gromnicy moc.



Wśród mocy piekieł, ziemi zła.
W lutową śnieżną noc.
Przez wioski, pola, Pani szła,
Niosąc gromnicy moc.

Lutowy wiatr śnieżyce gnał,
I mrozem trzaskał drzew.
Po białych polach śnieżny szkwał,
Groźny wichury śpiew.

W barze ucichła zwierza dzicz,
Potulnie chyląc łby.
Gromnicy płomień niczym bicz,
Rozkazem nieba grzmi.

A złoty płomień liże wiatr,
Nadziei niosąc cud.
Matczynym ciepłem pośród chat,
Swój błogosławi lud.

I nim zaświta blady dzień,
W przychylny bieży próg.
Odpędza wszego złego cień,
Tak pragnie Syn i Bóg.

Cichej modlitwy wierny szept,
Złożona splata dłoń.
A w Niebo śpiewa lasu flet,
Od złego zawsze broń.

Józef Bieniecki
31 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

13 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie