Hulaka

Na początek wiatr hulaka,

Niepokoi szumem w krzakach.

Na koronach drzew potańczył,

Chcąc być królem samozwańczym.



Tu zaszumiał,tam przewodzi,

Przechodniów za nos powodzi.

Porozrzuca w mieście śmieci,

Ptasim skrzydłem wnet odleci.



W różnych stronach mieszka świata,

Jego starsza brać skrzydlata.

Tam nie igra z ludzkim losem.

Ryczy zwierza dzikim głosem



Huraganem lub tajfunem,

Zrywa świata słabą strunę.

Rwie ,wywraca,ziemię,morze,

Katem ziemi,wszystkich stworzeń



Nasz czasami z nieba spadnie,

Narozrabia nam przesadnie.

Pędzi z twarzą,choć ponurą.

U nas tylko jest wichurą.



Halny pędzi,tańczy ,wyje,

Sypie w oczy,tłucze kijem.

Naszym swojskim bywa wiatrem,

Przysparzając piękno Tatrom.



Józef Bieniecki
0 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

70 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie