List XXII
List XXII
Moja piękna ,maleńka,pomarzymy troszkę,
Od dziś ,moim najdroższym zostajesz pieścioszkiem,
Myśli teraz pozbieram,oczekując chwilkę,,
Ku słońcu się udamy tanecznym motylkiem.
Będziem pląsać zalotnie,ponad kwieciem w łąkach,
Spijając nektar słodki,odpoczywać w pąkach.
Usta miodem słodkie,jak płatki różane,
Rozwinięte ,płochliwe,nachalne,kochane.
Bez reszty całować i tulić bez końca,
Wyczuć serce bijące uczuciem gorąca.
Masz rusałki spojrzenie.Na głębi jej fali,
Na niej jedna latarnia ,tylko dla mnie pali.
Blaskiem światła przewodzi w gorące objęcia,
Mnie tylko przeznaczona,,jedyna,do wzięcia,
Utul w swoich ramionach bym czuł ciała zapach,
Płonął w jego ogrodzie,pochłonięty w kwiatach.
Wonią ich odurzony śnił będę w ramionach,
A huć moja w objęciach twoich rozogniona,
W świecie słodkiej iluzji będzie ciskać skrami,
Miłość błyszczeć bez końca, uczucia gwiazdkami.
Tęczą wyłożę ścieżki,a bieg słońca zmienię,
Boś ty moją miłością,marzeniem,pragnieniem,
Na niebieskiej przestrzeni,dwie się gwiazdki jarzą,
Spoglądając przed siebie ,myślą,może marzą.
One dwie ,my oboje,chociaż przestrzeń dzieli,
Marzeniami,pragnieniem możemy podzielić.
Józef Bienieck
Moja piękna ,maleńka,pomarzymy troszkę,
Od dziś ,moim najdroższym zostajesz pieścioszkiem,
Myśli teraz pozbieram,oczekując chwilkę,,
Ku słońcu się udamy tanecznym motylkiem.
Będziem pląsać zalotnie,ponad kwieciem w łąkach,
Spijając nektar słodki,odpoczywać w pąkach.
Usta miodem słodkie,jak płatki różane,
Rozwinięte ,płochliwe,nachalne,kochane.
Bez reszty całować i tulić bez końca,
Wyczuć serce bijące uczuciem gorąca.
Masz rusałki spojrzenie.Na głębi jej fali,
Na niej jedna latarnia ,tylko dla mnie pali.
Blaskiem światła przewodzi w gorące objęcia,
Mnie tylko przeznaczona,,jedyna,do wzięcia,
Utul w swoich ramionach bym czuł ciała zapach,
Płonął w jego ogrodzie,pochłonięty w kwiatach.
Wonią ich odurzony śnił będę w ramionach,
A huć moja w objęciach twoich rozogniona,
W świecie słodkiej iluzji będzie ciskać skrami,
Miłość błyszczeć bez końca, uczucia gwiazdkami.
Tęczą wyłożę ścieżki,a bieg słońca zmienię,
Boś ty moją miłością,marzeniem,pragnieniem,
Na niebieskiej przestrzeni,dwie się gwiazdki jarzą,
Spoglądając przed siebie ,myślą,może marzą.
One dwie ,my oboje,chociaż przestrzeń dzieli,
Marzeniami,pragnieniem możemy podzielić.
Józef Bienieck
0
0
8 odsłon