List XXIX

Napisz proszę i przyślij nadziei okruszek,

Troszkę wlej w moje serce,w skołataną duszę.

Wiosna śpiewa wokoło,w kalendarza kartach,

Dla mnie póżna jesień,brudna, nic nie warta.

Tak mało, a wiele.Promykiem nadziei,

Czasem dawnym powracaj dobrych czarodziei.

Nostalgicznej pamięci powróć dawną świetność,

W imię starej przyjażni,odmień obojętność.

Dwoje małych gołąbków grucha sobie zgodnie,

Niosąc w życiu przed sobą wspólnoty pochodnie.

Chwilę sobie obcy,teraz tworzą parę,

Mierząc w drodze czas życia wspólnoty zegarem.

On grucha ,jest szczęśliwy,ona jak przystało,

W narzeczony ukłonach oddaje się całą.

Gniazdko pewnie uwiją,potomstwem pocieszą,

Chociaż zgodą bez końca życiową nie grzeszą.

Szepnij słówko jedyne,już wyciągam rękę,

Siedem róż czerwonych,uniżenie klęknę,

Tylko jedno,akt zgody,a po cóż się droczyć ?

Lepsza zgoda z miłością,nie po grudach kroczyć,

Na niebie dwie gwiazdki,jedna do mnie mruga,

Stoją blisko,ja jestem to ta właśnie druga.

Nie zamierzam spadać,choć my Drogą Mleczną,

Wspólnotową,życzliwą,w drodze nieba wieczną.

Tu na ziemi zacznijmy,aby w nieba kwiatach,

Po czasie nam pisanym,odpocząć ,w zaświatach.



Józef Bieniecki
0 0
6 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

65 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie