Mamuśka
Zrobiłaby siusiu,kupkę,
Lekarstwa i zniosła bóle.
W szkole stała w kącie słupkiem,
By wyręczyć go w ogóle.
Brak w ogóle wyobrażni,
Miłość jej go pewnie boli.
Z zachowania zaś wyrażniej,
Z syna potwór się gramoli.
Pierwsze kłamstwa i przechwałki,
Mamcia przyjmie z ciepła sercem.
Wkrótce kradzież i przewałki,
Do roboty lewe ręce.
Już za lekcje synka bierze,
On w tym czasie żłopie piwo.
Chce lekarzem być żołnierzem,
Już owoców zbiera żniwo.
Argumentów żadna siła,
Łez potoki,kupa złego.
Jak po kaczce popłynęła,
W każdym stanie nic dobrego.
Pana Boga zanudzają,
Wypraszają to i owo.
Ludzie w głowę się pukają,
Nie przebiją muru głową.
Józef Bieniecki
Lekarstwa i zniosła bóle.
W szkole stała w kącie słupkiem,
By wyręczyć go w ogóle.
Brak w ogóle wyobrażni,
Miłość jej go pewnie boli.
Z zachowania zaś wyrażniej,
Z syna potwór się gramoli.
Pierwsze kłamstwa i przechwałki,
Mamcia przyjmie z ciepła sercem.
Wkrótce kradzież i przewałki,
Do roboty lewe ręce.
Już za lekcje synka bierze,
On w tym czasie żłopie piwo.
Chce lekarzem być żołnierzem,
Już owoców zbiera żniwo.
Argumentów żadna siła,
Łez potoki,kupa złego.
Jak po kaczce popłynęła,
W każdym stanie nic dobrego.
Pana Boga zanudzają,
Wypraszają to i owo.
Ludzie w głowę się pukają,
Nie przebiją muru głową.
Józef Bieniecki
0
0
6 odsłon