Przejdź do treści
Czytanie

Mamuśka

Zrobiłaby siusiu,kupkę,
Lekarstwa i zniosła bóle.
W szkole stała w kącie słupkiem,
By wyręczyć go w ogóle.

Brak w ogóle wyobrażni,
Miłość jej go pewnie boli.
Z zachowania zaś wyrażniej,
Z syna potwór się gramoli.

Pierwsze kłamstwa i przechwałki,
Mamcia przyjmie z ciepła sercem.
Wkrótce kradzież i przewałki,
Do roboty lewe ręce.

Już za lekcje synka bierze,
On w tym czasie żłopie piwo.
Chce lekarzem być żołnierzem,
Już owoców zbiera żniwo.

Argumentów żadna siła,
Łez potoki,kupa złego.
Jak po kaczce popłynęła,
W każdym stanie nic dobrego.

Pana Boga zanudzają,
Wypraszają to i owo.
Ludzie w głowę się pukają,
Nie przebiją muru głową.

Józef Bieniecki
27 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

7 online · andrew

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie