Przejdź do treści
Czytanie

Matce Bożej Siewnej

Wiater nostalgii przyniósł głos,
We swej profesji rzewnej.
Skrzydłem jesieni spływał los,
Na święto Matki Siewnej.

Po roli ornej,miedzą szła,
Ze Psalmu cichym głosem.
A była zwiewna, jak ta mgła,
Co łzawi ziemi rosę.

Usiadła w cieniu,w kępie łóz,
By wzrokiem objąć pola.
Gdzie krzew kaliny wielki rósł,
W rzuconych tu ugorach.

I była smutna-człowiek chce,
Wyprzedać polską ziemię.
Źe nim głupota rządzi żle,
Osiągnie epidemie.

W Matczynym sercu ludzki głos,
Splamiony interesem.
I zniewolenia widzi los,
Bożka pieniądza-kiesę.

Wzdycha do Syna w skardze dnia,
Na ludzi się użala.
Człowiek przez życie ino gna,
Na pożądania falach.

I poszła dalej,w światło dnia,
Gdzie chłop obsiewał pole.
Razem z nim siejąc ,polem szła,
Modląc za jego dolę.

Józef Bieniecki
33 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

6 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie