Obraz.
W polach, łąkach, śnieżna szata,
Śnieżną chmurą, gwiazd omiata.
Pośród łąki, starca żywe,
Stawu oko, lodem siwe.
Rzęsą białą na obrzeżach,
Brwią zimową, stok kołnierza,
Nad nim olsza rosochata,
Stara, wielka i skrzydlata.
Krzak tarniny, przytulany,
Śniegu pudrem ośnieżony.
Jarzębiny, gron czerwone,
Na zimowo ośnieżone,
Choć w scenerii są zimowej,
W szacie barwy narodowej.
Na misternej mozaice,
Zaświeciły dwa księżyce.
Obrzeżami co nie miara,
Rozpalone w śniegu czarach.
Nieba fiolet w śniegu bieli,
Tłem bajkowym ziemię ścieli,
W akwareli trzech kolorów,
Koron śnieżek i wisiorów.
Podkreśliwszy zimy cuda,
Sennie szepta - nie ułłuda.
Józef Bieniecki
Śnieżną chmurą, gwiazd omiata.
Pośród łąki, starca żywe,
Stawu oko, lodem siwe.
Rzęsą białą na obrzeżach,
Brwią zimową, stok kołnierza,
Nad nim olsza rosochata,
Stara, wielka i skrzydlata.
Krzak tarniny, przytulany,
Śniegu pudrem ośnieżony.
Jarzębiny, gron czerwone,
Na zimowo ośnieżone,
Choć w scenerii są zimowej,
W szacie barwy narodowej.
Na misternej mozaice,
Zaświeciły dwa księżyce.
Obrzeżami co nie miara,
Rozpalone w śniegu czarach.
Nieba fiolet w śniegu bieli,
Tłem bajkowym ziemię ścieli,
W akwareli trzech kolorów,
Koron śnieżek i wisiorów.
Podkreśliwszy zimy cuda,
Sennie szepta - nie ułłuda.
Józef Bieniecki
0
0
3 odsłon