Przejdź do treści

Okruchy miłości.

Po poezji zostaną zawsze świeże płatki,
A miłości okruchy,chociaż będą tliły.
Wiary wieczne nadzieje niezniszczalne świadki,
Biczem na zło-by prawdę -dobro nie zabiły.

Bo na ścieżkach dobroci pełno kwiatów-krocie,
I wśród chwastów,choć drogą,to pięknem przemierza.
Nawet cudne kaczeńce,rosną w mule, błocie,
Choć porosłe chwastami przyrzeczne nadbrzeża.

Z jednej małej iskierki,płoną wieczne stosy,
Pokojowe orędzie zawiesza oręża.
A odważnych słów kilka,mnoży w milion głosy,
Wiara mimo przegranej silniejszych zwycięża.

Wiele kropel spadając i skałę wydrąży,
Aby nie lec pokusie,nie czyta,nie słucha.
Niesie sztandar zwycięstwa-Narodu Chorąży,
Jego siła w spólnocie,potężna nie krucha.

Na oblicze Narodu nie spłyną łez rosy,
Przekleństwem kazamatów nie zatrzasną
,dżwierzy
W zapomnianych mogiłach nie porosną wrzosy,
Krwi daremnie złożonej ofiarnych żołnierzy.

Niechaj okruch miłości do serca zapuka,
A wieszcza strofami tradycji się kłania.
Wśród promyków nadziei gwiazdę wiary szuka,
Nowym pokoleniom zanosząc przesłanie.

Józef Bieniecki
38 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie