Przejdź do treści

Pochmurny świt.

Świt pochmurny się zbliżał,
W rzadkich nieba prześwitach.
Zimnym wiatrem świat lizał,
Gnał zwałami w chmur kitach.

Deszczem siąpił okrutnym,
Żale nocy wylewał.
W chorych starych i smutnych,
Bóle w drzewach wyśpiewał.

W nocnym jeszcze amoku,
Snuł po świecie się chory.
Obumarły,w pół szoku,
Słał przesłanie pokory.

Na dziurawym gościńcu,
Wciąż zalewał się łzami.
Czasem kręcił się w młyńcu
Rwany wiatru dmuchami.

Pojedynczym przechodniom,
Pisał smutek na twarzy.
Porozwiewał nadzieję,
Dzień pogodnych miraży.

Na dziedzińcu przedszkolnym,
Wymiótł wszystkie dzieciska.
Rzekłbym-stał się namolnym,
Widać jesień już bliska.

Józef Bieniecki
32 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie