Przejdź do treści
Czytanie

Potucek

Na złamanie karku pędzi,
W przepaści się rzucił.
Tam wyciszył na głębinie,
W niej kozła wywrócił.

Wężem sunie wyciszony,
Syczy na przesmyku.
Znów oporem rozsierdzony,
Zmierzwionych patyków.

Niżej siadł na pniu okrakiem,
Czuje jak na koniu.
A, że jeżdzcem byle jakim,
Zkiełz z grzbietu w ustroniu.

Pluska się o pnie w korycie,
Lub chowa pod jazem.
Opala się często w słonku,
Pogaworzy z głazem.

Po dolinie sennie snuje,
Łakomy widoków.
Już się w rzece górskiej pławi,
Gdzie wiele potoków.

Wzioł początek w słodkiej wodzie,
We słonej zakończy.
W smaku choć jak niebo ,ziemia,
Wiele jednak łączy.

Józef Bieniecki
32 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

91 online · Rockownik

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie