Słowa bólu.

Pod przemożnym ciężarem twej męki,

W sercu moim już brakuje słów.

To ty z Krzyża pomimo udręki,

Przemów do mnie,bólem słowa mów.



W prochu ziemi swe ciało ukorzę,

U stóp Krzyża gdzie cierpienia moc.

Ze łżą żalu wyleję w pokorze,

Morze grzechu -nieskończoną noc.



Odrobinę nadziei zlej Panie,

Coś łotrowi na Krzyżu swym dał.

Obym wiarę w moc i Zmartwychwstanie,

Po ostatni dzień w swym sercu miał.



Serce w piersi młotu bije skruchą,

Jakby z piersi chciało uciec gdzieś.

Dobrym słowem spłyń na mnie otuchą,

Na nadziei Zmartwychwstania nieś.



Zawiesili między niebem ,ziemią,

Och mój Boże ,co człowiek jest wart.

Jakie złego jeszcze siły drzemią,

Zabroń Panie-by nie rządził czart.



Obym złudnych nadziei nie szukał,

W Krzyż wpatrzony obok Ciebie żył.

Do drzwi serca w potrzebie zapukał,

I w wieczności razem z Tobą był.



Józef Bieniecki
0 0
4 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

15 online · merlin39
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie