W dniu miłości

W dniu miłości



A ja mam ci taką panią,

Nocą i dniem patrzę na nią

Sto lat temu wpadła w oko,

Do dziś w sercu tkwi głęboko.



W nocy piękna,śliczna we dnie,

Słonko przy niej zawsze blednie.

A i słowik choć miłosny,

Zawsze o nią jest zazdrosny.



Wiosną całą ,w jesień złotą,

Kroczę przy niej,wręcz z ochotą,

Zaś gdy zima mrozem strzela,

Ciepłem ciała rozwesela.



Gdy zaś chorze moje ciało,

Jestestwem ją kocham całą.

Sięga szczytu swej czułości,

J oddania i miłości.



Ponad miarę czuła bywa,

Siostra miła,litościwa.

Winny jestem za to wszystko,

Podkładać w nasze ognisko.



Mocą ognia ,by grzał siłą,

Zamiast słonka nam świeciło.

W twoich oczach szczęścia szukam,

Codziennością serca pukam.



Wdzięczny jestem Panu Bogu,

Że spotkałem na mym progu,

Na mej drodze cię postawił,

Zechciał póżniej -błogosławił.



Józef Bieniecki
0 0
8 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

10 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie