Przejdź do treści

W dwóch słowach.

W jazgocie dzionka sypie kurz,
By w łzach odpłynąć ranka,
Słowem wysusza zdradę wróż,
Łzę zciera z ucz kochanka.

Na fali wspomnień spływa łza,
I szczęścia wiersze pisze.
Choć zapomnienia wisi mgła,
Dogłębnie wzrusza ciszę.

Ukryty w sercu wstrętny kłam.
Szydzi z prawdy i wiary.
Staje na straży serca bram,
I wikła w nie ofiary.

Na mgłach poranka złota nić,
Pogody śle przesłanie.
Pierwszy jesieni złoty liść.
Na czas ten, przemijanie.

Na oczach świata zbrodni krzyk,
Ostatnie głodnych tchnienie.
Politykierów głośny kwik.
Że nie ich to - zdziczenie.

W szarym pomniku uschło źdźbło,
Człowieka i roślinki.
Z starej kaplicy śpiewu tło.
Śpiewane w niej godzinki.

Józef Bieniecki
39 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie