Zew wiosny
Wiosna się skrada,choć listków niewiele,
Żonkile złote cieszą oko pierwsze,
Główki swe chylą słonecznym weselem.
A ja im strofę napisałem wierszem.
Tuż ,tuż tulipan w barwach nie przebiera,
Swą elegancją zawsze klasę trzyma,
Tyle w nim z tęczy, barwnego wesela.
Nigdy się dumą wśród nich nie nadyma.
Wiosna okryła swym zielonym płaszczem,
Swoją młodością zaczeła obnosić,
Rankami wzruszać,łzą jutrzenki rosić.
Łąki i pola,lasy kryją chaszcze.
I tak nadziei sfruneła jutrzenka,
Dla wielu wielka,dla innych maleńka.
Józef Bieniecki
Żonkile złote cieszą oko pierwsze,
Główki swe chylą słonecznym weselem.
A ja im strofę napisałem wierszem.
Tuż ,tuż tulipan w barwach nie przebiera,
Swą elegancją zawsze klasę trzyma,
Tyle w nim z tęczy, barwnego wesela.
Nigdy się dumą wśród nich nie nadyma.
Wiosna okryła swym zielonym płaszczem,
Swoją młodością zaczeła obnosić,
Rankami wzruszać,łzą jutrzenki rosić.
Łąki i pola,lasy kryją chaszcze.
I tak nadziei sfruneła jutrzenka,
Dla wielu wielka,dla innych maleńka.
Józef Bieniecki
0
0
9 odsłon