A jednak

O przyjaźni
zniknął za głosem drzewa
idąc przez świt w oddali
z pomrukiem rannym morza
gdzie słowa bryza pali

myśląc że to już kres
że walka – wolna wola
i że to szczegół jest
wątek epizod rola

to jednak znaczy wszystko
ach co mi tam – uwierzę
przecierpię twoją ranę
z oporem ale szczerze

i było całkiem skromnie
i krawat dostać miałem
przede mną co i po mnie
wiedziałem - zapomniałem
5 4
1 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 12 lat temu
Bardzo ładny wiersz...miło się czyta:)pozdr
Isia1718 12 lat temu
ciekawie, czuję, że mam ochotę na jeszcze.
merlin39 12 lat temu
co z tymi dopełniaczówkami bo nie kumam?
czarek 12 lat temu
:-)
24 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie