Przejdź do treści
Czytanie

zapach

Egzystencjalne
obcy ludzie jak trawa porastają bezdroża codziennością zwyczajną spacerują po nożach źdźbła zeschnięte się łamią burza miesza je z błotem w ciszy i z honorami trup się ściele pokotem ciągle wierzę że warto żałobne szaty zdzierać i pięknymi słowami ślady śmierci zacierać gdy ku słońcu wyruszam czując zapach zieleni na trupach zasuszonych przyciśniętych do ziemi
98 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie