Przejdź do treści

Wiara

Melancholia
Znowu wiara nawiedziła skromne progi duszy mej, Lekkim dreszczem podczołgała się, Od kręgosłupa niemoralnego aż po czubek, Sam szczyt, samą powierzchnię, Skrobie pod sufitem, pod jaźni mniemaniem, O nic nie prosi o nic nie woła, Stoi taka sama, wiecznie niemłoda a znajoma, Stoicko drapie po bliźnie z wczoraj, Bo jak łatwo ją stracić wie każdy mądry, Głupiec nigdy jej nie traci, czy może to sam... Ten sam odwrót było? Tak ,tak właśnie było, głupiec ze mnie.
63 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 4 lata temu
mej srej

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie