jutowy worek
nie liczę już ścian
zburzonych jednym kopniakiem
z siłą wulkanu
wylewam całą darowaną psychoanalizę
na osi ja - serce
nastaje spokój
pusty jak jutowy worek
marszczę na deszczu
piegowaty od słońca nos
zburzonych jednym kopniakiem
z siłą wulkanu
wylewam całą darowaną psychoanalizę
na osi ja - serce
nastaje spokój
pusty jak jutowy worek
marszczę na deszczu
piegowaty od słońca nos
9
11
1 odsłon