Przejdź do treści
w zimnym melancholijnym lesie rośnie troskliwa sosna z igłami wokół białe echo się niesie zziębnięte liście płaczą pod pniami szepczą igłą pożegnalne słowa tak szczerze to więdną z zazdrości was matka od upadku uchowa a zielony to kolor nadziei już pod niebem żałobnie i biednie wiatr chłoszcze drzewa szczerbate tylko sosna smutkowi nie ulegnie jak dusze poetów w słowa bogate
47 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mkc47 15 lat temu
trochę bym pozmieniał ale to oczywiście Twój całkiem niezły wiersz :)
N
nadziejasperanza 15 lat temu
ale każda podpowiedź jest mile widziana....pozdrawiam

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie