Przejdź do treści
Czytanie

wrześniowa ja

O sobie
podlewam w ogrodzie twoje kolory złoto czerwień i resztki nadziei malujesz nimi pola i bory i dałeś matce moje narodziny tęsknota wzdycha melancholijnie zdobywasz góry chłodzisz doliny pachniesz różami jeszcze przy oknie bo wczoraj były moje imieniny w mojej głowie wianki myśli wijesz marzenia utonęły w kałużach liści z jednego szkła wino ze mną pijesz jak pan młody w dniu uroczystości płaczę razem z tobą w drzewa cieniu wspomnienia snują się babim latem mchem czasu zarosło serce na pniu gdzie musnęły się usta niby żartem
58 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

N
nadziejasperanza 15 lat temu
Dziękuję, jestem tu pierwszy raz, ale mam nadzieję, że nie ostatni...
87 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie