Przejdź do treści

wrześniowa ja

O sobie
podlewam w ogrodzie twoje kolory złoto czerwień i resztki nadziei malujesz nimi pola i bory i dałeś matce moje narodziny tęsknota wzdycha melancholijnie zdobywasz góry chłodzisz doliny pachniesz różami jeszcze przy oknie bo wczoraj były moje imieniny w mojej głowie wianki myśli wijesz marzenia utonęły w kałużach liści z jednego szkła wino ze mną pijesz jak pan młody w dniu uroczystości płaczę razem z tobą w drzewa cieniu wspomnienia snują się babim latem mchem czasu zarosło serce na pniu gdzie musnęły się usta niby żartem
49 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

N
nadziejasperanza 15 lat temu
Dziękuję, jestem tu pierwszy raz, ale mam nadzieję, że nie ostatni...

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie