Przejdź do treści

Dlaczego samice świetlików nie mają skrzydeł

znalazłam cię kiedyś
z głową ściśniętą
kolanami
jak imadłem
sztywnym językiem
mówiłeś o predestynacji
świetlików
że jest

atramentową nocą
zaglądałeś
im w odwłoki

poruszałam dla ciebie
niebo
żeby gwiazdy nie przyćmiły
słoików pełnych światła

z milczącym papierosem
patrzyłam na
dopalające się
panoptikum
nie widziałam
nie mogłam wiedzieć

w noc świętojańską
znalazłam cię
między sufitem
a podłogą


23 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie