Przejdź do treści
Czytanie

nagła śmierć

O śmierci
całkiem niegotowa stanę w drzwiach - cała niewyjściowa, w papilotach. pies obszczeka, kapeć zadrze nos zacznę się tłumaczyć nie na temat. udam, że przypadkiem drży mi głos, że jej nie poznaję. mylny adres? że się przecież miał odwrócić los, że co nagle przecież jest po diable! spojrzy na mnie z drwiną, no i w śmiech, wciśnie się do sieni nieproszona. zrobię wtedy nieco głębszy wdech, pojmę, że naprawdę przyszła ONA. zamiast prosić, by wyniosła się, będę chciała małą chwilę zwłoki. bym zdążyła podmalować brew, przeprasować płaszcz z tamtego roku... Chociaż każdy dobrze o tym wie, że nie ważne, co się nosi w domu, ale kiedy w progu nagła śmierć, wolę nie pozbawiać się fasonu. zatem będę nosić się od dziś, jakby żadne jutro przyjść nie miało. i ryglować nie zamierzam drzwi. skłamię gładko, że się spodziewałam...
91 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mkc47 14 lat temu
nadal w formie :)
pańcia 14 lat temu
:)
69 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie