Przejdź do treści
Czytanie

po etka na bis

Humoreska
gdy śniadam i sieczkę mam w głowie, na głowie pióropusz, plan dzienny... przy kawie maluję pazurki, pogryzam w pół zdania chleb pszenny... dylema przede mną na oścież: czy "rani" - czasownik, czy może niewiasta - vel rani wspaniała? rozgryzam zagwozdkę jak orzech. choć cała w pośpiechu i w biegu... pomadka i rzęsy w dwie chwile. do pracy! zegarek na przegub, po drodze znów mega - motyle! pozbierać się trzeba, ogarnąć, pragmatyzm ułożyć w szufladzie... a potem przy garnkach i praniu napisać ze smakiem i swadą. nieskładnie petycję ślę wenie o rymów i liter szeregi. w poezji pomieszać chcę szyki, gdy w aucie mieszają się biegi. gdy wieczór zaciągnie klimaty pachnące maciejką i miętą pochylę z zadumą niespiesznie swe myśli nad frazą poczętą.
57 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie