Przejdź do treści

Rymowany tekst o tym jak smakuje proza

Miłosne
Nie szukam metafory twojego uśmiechu – zbyt szczery, by przenośnią zniekształcać znaczenie. Nie szukam ozdobników dla serdecznych gestów, jak ręce wyciągnięte w drzwiach na powitanie. Nie znajduję wersetów stosownych dla dłoni chropawych od wysiłku i od serca ciepłych. Szukam suchej koszuli, kiedy przemoczony śmiejesz się tak po prostu i mówisz: rozpieścisz... Na kuchennym blacie podgrzewa się obiad. Jak głupia się rumienię, kiedy ci smakuje. Zobacz, na stole ciasto, duży dzban kompotu... I chwila, żywcem z prozy, sama się rymuje.
60 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 12 lat temu
proza jak życie tak i wiersz/nie szukam uśmiechu,by zniekształcić znaczenie/jedynie nie jedna się grzebie jak mucha w sosie i nic ciekawego nie ma do zjedzenia,druga się zakręci i apetyt rozbiera
ja gościa do rosołu,w godzinie tyle myśli co dań i jeszcze 10 minut rozkoszy w oddechu w:):)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie