Przejdź do treści

skąd przybywamy, kim jesteśmy, a dokąd to?!

mówili, że od małpy, no bo nie wiedziała, że jedno tylko jabłko - nie szarlotka cała! a chciał naczelny bardzo, aby ciacho słodkie... zadaniu nie sprostała, wygnał więc idiotkę! to jedno małe jabłko w gardle mu stanęło (pogryzał w międzyczasie - nie wiedzieć dlaczego). i burczał coś pod nosem, że mu szkoda żebra... aż trząsł się był ze złości, jakby trzęsła febra. a małpa nie wracała z pożądanym plackiem, więc wplątał się w ten wątek wąż (nazwę go wackiem). naczelny wnet się podniósł z cienia pod jabłonią, gdy wacek jął podjudzać, że po drugiej stronie ogrodu, w którym siedział, jest inna kraina... w niej pewnie sama wcina szarlotkę gadzina! i tak to poszedł adam, aby skarcić ewkę, a jakby kij nie pomógł, wziął z sobą marchewkę. znaleźli się po latach, po długich wojażach. co przeszli, co przeżyli.., to mnie wręcz przeraża! ciacho straciło dawno swój termin ważności, a adam był utracił opuszczone włości. pytacie: naczelnego, czy tej małpy wina? tu wacek syknął cicho: teorii darwina!
47 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 13 lat temu
głupawka:) moja córka wydaje się być rozbawiona, a to straszny pohulak, ponurak znaczy. czyli jest zabawne nawet dla niepokornej nastolatki:)
takietam 13 lat temu
specjalne wyróżnienie za: ciacho straciło dawno swój termin ważności
pańcia 13 lat temu
pozdrów córcię, Cop:)
pańcia 13 lat temu
a skoro specjalne, to i specjalne dzięki, takietam ;)
doktorek 13 lat temu
Ciekawe podejście :-)
pańcia 13 lat temu
głupawkowe podejście - poprawiaczowo-nastroju :) heh

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie