z puentą za piętą

wiersz zamieścił na kobiecie -
cały się nie zmieścił,
no bo tyle chciał przekazać
w poemacie treści.
teraz puenta aż za piętę
wyszła i się szwęda,
jak nie przymierzając mara,
albo i przybłęda.

stylistycznych figur w tekście
cała masa była:
najpiękniejsza hiperbola
biust uwypukliła!
metafora się panoszy
tuż pod obojczykiem,
aż kobietę prawie całą
przeszywa dreszczykiem.

epitety, porównania,
onomatopeje -
od opuszków i paznokci
aż po wiotką szyję.
no bo przecież dobrze wiecie -
w wydawnictwach bieda!
może wierszyk na kobiecie
nareszcie się sprzeda!?

mnie wydaje się, że dzieło
będzie wiekopomne.
cóż, że kanwą nagie ciało
(powie ktoś: nieskromne).
cóż, że puenta się pałęta,
bo zbyt mała pięta!?
edytować zawsze można,
lecz o tym pamiętaj:

gdy się bierzesz do pisania
na niewieścim zadku,
pod uwagę weź element
takiego przypadku,
że do gustu przypaść może
gabaryt niewielki -
z małym polem do popisu
jego włascicielki.

bądź świadomy nasz poeto -
jej waga piórkowa.
gospodaruj więc oszczędnie
potencjałem słowa!
10 5
1 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

rapsodia38 11 lat temu
dobre
pańcia 11 lat temu
:) dziękować :)
Ina Boj 11 lat temu
;))
Helen 11 lat temu
he he fajneeee:)))
P
Piotr J. 11 lat temu
jak dla mnie to bardzo udane :)))))
23 online · cenzor
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie