Przejdź do treści

Empiryzmem nazywam wszystkie swoje błędy

Miłosne
Lubię jabłonie z kwaśnymi jabłkami i czekam na deszcz dla uschniętych drzew bijący w szyby tak jakby ktoś bił się z myślami i zdarza mi się nieskładnie zasypiać czasem w wannie a w szarych komórkach miewam odzywki z podwórka i w ścianie za obrazem zakrzywionym bohomazem chowam epizody napady i nawroty budzące odrazę normalnych ludzi ale może kiedyś przyjdziesz do mnie w biały dzień odsłonię przed tobą prawdę o sobie której odkrycie napawa mnie lękiem zaakceptujesz moje genialne bzdury przelane liście aloesu emocjonalne konfitury i w braku elektryczności wybaczysz mi wszystkie odcienie mojej nieskrywanej nie boskości które nazywam wolnością
52 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie